Odznaczenie

Jednostka odznaczona w 2000 roku Złotym Znakiem Związku OSP RP


Nawigacja
Strona główna
Artykuły
Historia OSP
Zarząd
Sprzęt
Sztandar jednostki
Strażackie życiorysy
Regulamin OSP
Patron Strażaków
Kategorie news'ów
Statystyki wyjazdów

Galerie
Galeria zdjęć
Wynajem Sali
Nowy samochód
Filmy

Inne
Linki
Kontakt
FAQ
Szukaj

Losowa Fotka
Ankieta
Brak przeprowadzanych ankiet.
Aktualnie online
Gości online: 6

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 51
Najnowszy użytkownik: endriu
Rotator Bannerów
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Św. Florian - Patron Strażaków

Św. Florian_Patron strażakówŚwięty Florian - Patron Strażaków

Najczęściej spotykanym wizerunkiem św. Floriana jest młodzieniec w stroju rzymskiego legionisty wylewający wodę ze skopka na płonący dom. Ten obraz świętego przechodził wiele przeobrażeń w sztuce ludowej jak i sakralnej. Raz przedstawiano go jako żołnierza, potem jako oficera rzymskiego a nawet księcia w hełmie i wspaniałej zbroi z lancą i proporcem w ręku.
Wg. „Żywotów Świętych” św. Florian żył w końcu III wieku w prowincji Ufer Noricum (Austria) za panowania cesarzy Dioklecjana (245 - 316 n.e.) i Maksymiliana (235 - 238 n.e.). Urodził się około 190 roku w Dolnej Austrii. W młodości poświęcił się służbie wojskowej i doszedł do stopnia dowódcy oddziału. W tym czasie bardzo dręczono i prześladowano chrześcijan. Szczególnym okrucieństwem wykazywał się namiestnik norycki Akvilinus, który w ogrodzie Laureakum uwięził 40 chrześcijan. Im to z pomocą pospieszył św. Florian. Postanowił dodać otuchy chrześcijanom i udowodnić, że za tą wiarę należy poświęcić wszystko, nawet własne życie. Wówczas nie do pomyślenia było, aby dowódca oddziału, wysoko ceniony żołnierz mógł być wyznawcą religii chrześcijańskiej i stawiać opór rozkazom cesarskim. Początkowo Akvilinus starał się odwieść Floriana od wyznawania chrześcijanizmu i zmusić go do złożenia ofiary bogom pogańskim. Kiedy Florian odmówił został skatowany do nieprzytomności, a kiedy i to nie pomogło kazano go biczować, a potem ostrymi, zakrzywionymi żelaznymi kolcami szarpano jego ciało. Florian znosił te katusze mężnie, pozostał wierny swojej wierze, cały czas modląc się. Następnie przywiązano mu młyński kamień do szyi i zrzucono z mostu do rzeki Enns - stało się to 4 maja 230 roku. I oto kat, który strącił Floriana do rzeki nagle oślepł, a wzburzona rzeka umieściła zwłoki męczennika na wystającym kamieniu nadbrzeżnym, gdzie osłaniał go skrzydłami rozpiętymi w kształcie krzyża olbrzymi orzeł. Ciało Floriana odnalazła wdowa Waleria. Nad jego grobem z czasem wybudowano kościół i klasztor ojców Benedyktynów, a później klasztor Kanoników laterańskich wg reguły św. Augustyna.

W roku 1184 Idzi, biskup Modeny, na prośbę księcia Kazimierza Sprawiedliwego sprowadził relikwie św. Floriana do Krakowa. W dzielnicy Krakowa - Kleparz znajduje się kościół pw. św. Floriana, fundacji biskupa krakowskiego Gedki, gdzie według legendy, zatrzymały się konie wiozące relikwie świętego na Wawel. Konie tak długo nie chciały się ruszyć z miejsca, aż zadecydowano o wybudowaniu w tym miejscu świątyni.
Do rozwoju kultu św. Floriana jako patrona od ognia w Polsce przyczynił się pożar Krakowa w 1528 roku, który strawił większą część miasta a w szczególności Kleparz. Ocalał tam jedynie kościół pod jego wezwaniem, co odczytano jako „znak szczególnej opieki jego Patrona”. Od tego momentu zaczęto czcić św. Floriana jako opiekuna wykonawców zawodów wiążących się z ogniem: strażaków, hutników, kominiarzy, garncarzy, piekarzy … .

Św. Florian_figura

Niektóre opowieści ludowe mówiły, że Florian już jako dziecko ugasił pożar domu jednym skopkiem wody. Również wypadek jaki przydarzył się pewnemu węglarzowi, trudniącemu się wypalaniem węgli drzewnych ukazuje skuteczne pośrednictwo tego świętego u tronu Stwórcy. Węglarz ów podczas pracy przy wypalaniu węgli poprawiał żarzący się stos drewna i nieopatrznie wpadł do żaru. Był to człowiek nabożny i wyznawca świętego Floriana. W chwili grożącego mu niebezpieczeństwa westchnął do niego i w tym momencie rozżarzone węgle sczerniały, a węglarz cały i zdrów wydostał się na zewnątrz. Jeszcze inne podania umieszczają go w oddziale straży pożarnej w starożytnym Rzymie. Prawdopodobne wydaje się skojarzenie imion Floriana z legendy z Florianusem, który żył około 900 roku we Francji i był czczony jako patron broniący od ognia.

Na zdjęciu z prawej strony figura św. Floriana przy kościele pw. Świętego Maksymiliana Kolbego w Czechowicach-Dziedzicach, odrestaurowana przez pracowników Walcowni Metali „Dziedzice” i uroczyście przeniesiona, z likwidowanego starego zakładu Walcowni, na plac kościelny w kwietniu 2012 roku, w ramach obchodów „Dnia Strażaka”.

Opracowano na podstawie portali: e.szkola - http://eszkola.pl/religia/sw-florian-5926.html, sciaga.pl - http://sciaga.pl/tekst/16053-17-swiety_florian